Nie milkną echa niedzielnego konkursu w Zakopanem. Przed rywalizacją indywidualną wielu kibiców zastanawiało się, czy zawody w ogóle się odbędą. Od rana mocno wiało. Prognozy nie były optymistyczne. Mimo to udało się przeprowadzić dwie serie. Na obiekcie im. Stanisława Marusarza tryumfował Halvor Egner Granerud. Norweg trafił na sprzyjające warunki. Inaczej sprawa wyglądała z Dawidem Kubackim, który został puszczony na stracenie przez Borka Sedlaka. Polski sędzia stanął jednak po stronie Czecha. Tłumaczy, dlaczego mężczyzna pozwolił na taką…
Artykuł pochodzi z tej strony.