To była jedna z największych sensacji w polskich skokach narciarskich. Dokładnie dziesięć lat temu 19-letni zaledwie Krzysztof Biegun wygrał zawody Pucharu Świata w Klingenthal, zostając drugim – po Adamie Małyszu – Polakiem, który był liderem klasyfikacji generalnej PŚ. – Krzysiek mógł na treningach klepać bulę, ale jak się go aktywowało odpowiednim treningiem motorycznym, to odpalał w zawodach – wspominał po latach Maciej Maciusiak, wówczas trener kadry juniorów, w rozmowie z Interia Sport.
Artykuł pochodzi z tej strony.