Gdyby John van den Brom przegrał kolejne spotkanie, tym razem w Radomiu, szefowie Lecha Poznań prawdopodobnie musieliby szukać zimą nowego trenera, tak słaba już była jego pozycja. Holender zagrał va bank, dokonał kilku zaskakujących roszad, z wystawieniem będącego osiem miesięcy poza drużyną Bartosza Salamona włącznie. I "Kolejorz" prowadził w Radomiu 2:0, by stracić zwycięstwo w 96. minucie, po strzale Leonardo Rochy. Czy to jednak będzie koniec Holendra w Poznaniu?
Artykuł pochodzi z tej strony.