Iga Świątek stanęła przed trudnym zadaniem w drugiej rundzie Australian Open. Polka musiała bowiem zmierzyć się z doświadczoną zawodniczką, która w przeszłości dotarła do finału australijskiej imprezy wielkoszlemowej, Danielle Collins. Amerykanka skutecznie utrudniała naszej tenisistce grę, przez co Polka do samego końca nie była pewna awansu. Jak przyznała 22-latka w rozmowie z Eurosportem, jej rywalka była w tym meczu mocno nieprzewidywalna.
Artykuł pochodzi z tej strony.