Miniony sezon miał być przełomem w karierze Piotra Pawlickiego. Polak opuścił po wielu latach macierzystą Fogo Unię Leszno i zasilił Betard Spartę Wrocław. Tam jednak zawiódł i już po jednym sezonie ze względów regulaminowych wyleciał z klubu. 28-latek dołączył do Enea Falubazu Zielona Góra. Jego przyjaciel oraz kapitan wrocławian tajemniczo sugeruje, iż nie jest to dla niego zamknięty rozdział. – Może to tylko chwilowa przerwa i niedługo znów będzie w Sparcie? – pyta Janowski.
Artykuł pochodzi z tej strony.