Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że reprezentacja Polski w skokach narciarskich kobiet zacznie równać do tej męskiej, odnoszącej olbrzymie sukcesy. Potem jednak, za kadencji Łukasza Kruczka, wszystko się posypało, a dwie zawodniczki, które punktowały w Pucharze Świata, w fatalnej atmosferze zakończyły karierę. Teraz trener Harald Rodlauer stara się namówić Kingę Rajdę i Kamilę Karpiel na powrót. Pierwsza z nich przy tej okazji odsłoniła brutalne kulisy kobiecej kadry.
Artykuł pochodzi z tej strony.