Reprezentacja Polski nie wykonała zadania, jakie miała postawione przed mistrzostwami świata: nie zagra w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich. Porażka z Rumunią 26:27 oznacza, że nie zajmie nawet dwunastej pozycji, która pewnie zostałaby przyjęta ze zrozumieniem. Co w tej sytuacji z selekcjonerem Arne Senstadem, który w czwartej wielkiej imprezie znów nie zdołał znaleźć się w dziesiątce? Liderki reprezentacji Polki: Karolina Kochaniak-Sala i Monika Kobylińska nie mają tu wątpliwości.
Artykuł pochodzi z tej strony.