Norbert Kobielski nieco ponad rok temu na stadionie w Eugene złamał stopę w eliminacjach lekkoatletycznych mistrzostw świata. Teraz powrócił w to samo miejsce, by wystąpić w finale Diamentowej Ligi i zanotował najlepszy występ w karierze. Nie dość, że był drugi, to jeszcze ustanowił wartościowy rekord życiowy 2,33 m. Już dawno żaden polski skoczek wzwyż nie fruwał tak wysoko.
Artykuł pochodzi z tej strony.