W kadrze polskich skoczków dzieje się źle pod względem wyników, na starcie sezonu "Biało-Czerwoni" spisują się wręcz katastrofalnie. Najbardziej gorzką ilustracją niech będzie fakt, że komentatorzy telewizyjni z nieskrywaną ulgą zaczęli akcentować moment, gdy Kamil Stoch znalazł się w finałowej serii konkursu, bo nawet ta "oczywista oczywistość" przestała być regułą. Okazuje się, że problemy mogą być dużo głębsze, na co uwagę zwrócił niemalże w formie apelu trener Orłów, Thomas Thurnbichler.
Artykuł pochodzi z tej strony.