Jakże wielkie zdziwienie musiała wywołać jego riposta do politycznej rozmowy w Radiu Zielona Góra. Prezydent Zielonej Góry i radni opowiadali o wolności słowa w rządowych mediach, o braku cenzury i narzucania wypowiedzi. Jak dużo musiało leżeć na sercu, aby spokojny na co dzień człowiek wtrącił się do rozmowy. Przelała się czara goryczy i redaktor Białogłowy powiedział, jak było naprawdę. Nie uwierzycie ale dochodziło między innymi do tego, że miał zakaz rozmowy ze sportowcami, którzy mieli inne przekonania polityczne! – pisze w swoim…
Artykuł pochodzi z tej strony.