Czarna seria trwa. Koszmar byłej liderki rankingu, mocny łomot w godzinę

Ledwie trzy tygodnie temu Angelique Kerber cieszyła się w Sydney, gdy razem m.in. z Alexandrem Zverevem i Laurą Siegemund podnosiła puchar za triumf Niemiec w United Cup. I to jedyny moment, w którym od swojego powrotu na kort mogła się na dobrą sprawę cieszyć. Była liderka rankingu WTA i triumfatorka trzech Wielkich Szlemów ma bowiem duży problem – wznowienie kariery wygląda u niej zupełnie inaczej niż np. u Eliny Switoliny czy Caroline Wozniacki. Przekonała się o tym znów w Linzu.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Media: Oto problemy Xaviego Hernandeza. Pada nazwi...
Następny artykuł →
Tusk ostrzega Dudę. Eksperci komentują ruch premie...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz