Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po pięciosetowej batalii okazała się lepsi od Halkbanku Ankara w pierwszym meczu play-offów, których stawką jest awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Spotkanie przebiegało chaotycznie, Marcin Janusz przyznał, że były ono najdziwniejsze w jego karierze. W piątej partii protokolanci pomylili się przy wprowadzaniu wyniku, a w czwartej Łukasz Kaczmarek obejrzał czerwoną kartkę. – To chłopak emocjonalny, po części go rozumiem, natomiast takie sytuacje nie powinny mieć miejsca – skomentował przed kamerami Polsatu…
Artykuł pochodzi z tej strony.