Dziwny był to mecz. Iga Świątek i Jessica Pegula zapewniły nam rejs tenisowym okrętem po wzburzonych falach. Triumf za triumfem przy serwisie rywalki był na porządku dziennym. Najważniejsze, że to Polka wygrała wojnę nerwów.
Artykuł pochodzi z tej strony.