Dramat Gauff, złamana rakieta. Bez udziału Igi. Absurd wyszedł raz jeszcze

Iga Świątek stłamsiła Coco Gauff w pierwszym secie ich meczu w WTA Finals, ale rywalka odzyskała właściwy rytm i była o mały krok od wygrania drugiej partii. Prowadziła w niej 5:4 i 15:0, serwowała po trzeciego seta. I bez udziału Igi Świątek została… przełamana. Przegrała ze swoimi nerwami, ale też z fatalną pogodą, bo porywisty wiatr sprawiał, że obie walczyły o przetrwanie. Wściekła Gauff złamała rakietę i zapewne będzie miała parę zdań do powiedzenia o organizacji tego turnieju w Cancunie.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
A jednak, Iga Świątek wciąż musi czekać. Zły wynik...
Następny artykuł →
Izrael popełnia zbrodnie wojenne? ONZ alarmuje
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz