– „Wielki szacun” dla Igi. Grała inny niż normalny turniej, ale rozumiała wszystko, także problemy z pogodą, nie skarżyła się na to, że będzie musiała zagrać dwa razy jednego dnia. Od razu nam podziękowała, że przekazaliśmy tę informację wcześniej i mogła się właściwie przygotować. To jest bardzo skromna osoba, doskonale rozumie tenis i zasady panujące na turniejach – mówi Interii dyrektor zakończonego w niedzielę turnieju BNP Paribas Warszaw Open, Mariusz Fyrstenberg.
Artykuł pochodzi z tej strony.