Krzysztof Głowacki, który we wtorek został zdyskwalifikowany na cztery lata za stosowanie dopingu, nie przyznaje się do świadomego zażywania substancji zakazanych. W oświadczeniu zamieszczonym na Instagramie informuje też, że kariery bokserskiej nie zakończył z powodu pozytywnego wyniku testu, jakiemu poddany został pobrany od niego materiał biologiczny. "Próbka B nigdy nie została zbadana, ani też nie zostałem poddany innym badaniom" – zaznacza.
Artykuł pochodzi z tej strony.