Mateusz Masternak z powodu kontuzji nie był w stanie kontynuować walki o mistrzostwo świata z Brytyjczykiem Chrisem Billamem-Smithem i musiał przerwać pojedynek, choć był na najlepszej drodze do zdobycia mistrzowskiego pasa, bo boksował lepiej od rywala. Kilka dni po walce Polak ogłosił, że kontuzja na szczęście nie jest poważna i nie doszło do złamania żeber, ale dokładne badanie niestety wykazały, że diagnoza angielskich lekarzy okazała się błędna, o czym pięściarz opowiedział w rozmowie z "Faktem".
Artykuł pochodzi z tej strony.