Wszyscy na to czekali, jednak los zdecydował inaczej. Polska i Ukraina znalazły się w innych ścieżkach barażowych i nie zagrają przeciw sobie o awans do Euro 2024. "Zbirna", jeśli pokona Bośnię i Hercegowinę, zagra w finale u siebie z Islandią lub Izraelem. Ze względu na rosyjską agresję ten mecz nie będzie mógł się odbyć w Ukrainie. Jak twierdzi Piotr Słonka, ekspert od futbolu ukraińskiego, jest wielce prawdopodobne, że to spotkanie odbędzie się w Polsce.
Artykuł pochodzi z tej strony.