Po dramatycznym spotkaniu Hubert Hurkacz przegrał w pięciu setach z rosyjskim tenisistą Daniiłem Miedwiediewem i pożegnał się z tegorocznym Australian Open. Choć Polak w secie numer cztery dokonał niesamowitego powrotu do gry, koniec końców to rywal mógł cieszyć się ze zwycięstwa i awansu do półfinału. Hurkaczowi na pocieszenie została pokaźna, liczona w setkach tysięcy dolarów, premia, z której jednak sporo zgarnie australijski fiskus.
Artykuł pochodzi z tej strony.