Ekipa San Antonio Spurs nie potrafi przerwać swej fatalnej passy porażek i w nocy z środy na czwartek według czasu środkowoeuropejskiego uległa ona Los Angeles Clippers, choć na plus należy zaliczyć jej m.in. bardzo dobry pod względem punktowym występ Jeremy’ego Sochana. Mecz z drużyną z Kalifornii zostanie jednak w Teksasie zapamiętany przede wszystkim przez… bardzo żywiołową reakcję trenera "Ostróg", Gregga Popovicha, na zachowanie części publiczności.
Artykuł pochodzi z tej strony.