Za Łukaszem Kaczmarkiem niemal sezon marzeń. Atakujący reprezentacji Polski wygrał po raz kolejny siatkarską Ligę Mistrzów, potem wraz z kadrą triumfował w Lidze Narodów i w mistrzostwach Europy, a na koniec zapewnił sobie z drużyną Nikoli Grbicia olimpijską przepustkę do Paryża. Indywidualnie został uznany za najlepszego siatkarza świata. To wszystko jednak kosztowało go bardzo dużo, a nie miał nawet czasu na radość, przez co, jak stwierdził w rozmowie z "TVP Sport", stracił radość z siatkówki.
Artykuł pochodzi z tej strony.