W Łodzi i Warszawie na mecze z jego udziałem kibice chodzili specjalnie dla niego. Niektórzy potem przenosili się do teatru, aby zobaczyć go jako aktora. Marian Łącz w reprezentacji zagrał trzy mecze, z Polonią Warszawa wywalczył Puchar Polski, ogrywając w finale Legię. Lubił żyć i z tym się nie krył. Mówił, że na bezludnej wyspie umarłby bez wódeczki i papierosów. Polska piłka nożna nie miała lepszego aktora, a polski teatr i film lepszego piłkarza. Zagrał m.in. w "Janosiku" i "Misiu".
Artykuł pochodzi z tej strony.