Po porażce z Turcją w ćwierćfinale siatkarskich mistrzostw Europy w polskiej ekipie dominuje zawód i żal straconej szansy. Mówił o tym trener Stefano Lavarini, podkreśla to również kapitan kadry Joanna Wołosz. – Szkoda tych końcówek, naprawdę… Pierwszy set, mamy chyba cztery punkty prowadzenia. Rywalki nas dochodzą, nakręcają się tym. A my nie szłyśmy po swoje – opisuje rozgrywająca. I dodaje, że polskiej drużynie nie zabrakło siatkarskich umiejętności, a czegoś nieco innego.
Artykuł pochodzi z tej strony.