W 13. kolejce angielskiej Premier League byliśmy świadkami wielkiego hitu – Manchester City podejmował Liverpool FC. Mecz nie był może festiwalem bramek, ale z pewnością nie brakowało nim emocji ani szybkiego tempa. W pierwszej połowie gola zdobył tylko Erling Haaland, dając prowadzenie gospodarzom. Wyrównanie nadeszło dopiero na 10 minut przed końcem spotkania za sprawą Trenta Alexandra-Arnolda i jego precyzyjnego strzału. Mecz zakończył się remisem 1:1.
Artykuł pochodzi z tej strony.