Iga Świątek znowu pokazała moc. Polka w debiucie w turnieju w Pekinie była najlepsza, zdobywając 16. tytuł w karierze, a piąty w tym sezonie. "Z pewnością zdobycie tego trofeum będzie dla mnie lekcją na całe życie" – przyznała 22-letnia raszynianka, którą czeka teraz ostatni akord sezonu, finały WTA w meksykańskim Cancun, gdzie rozstrzygnie się rywalizacja o pozycję numer jeden kobiecego tenisa w tym roku.
Artykuł pochodzi z tej strony.