Po kompromitującej porażce z Mołdawią polscy fani byli rozgoryczeni, ale piłkarze, choć bili się w pierś, byli pewni, że będzie już tylko lepiej. Nie było, a porażka 0:2 z Albanią dopełniła fatalnego obrazu polskiej kadry pod wodzą Fernando Santosa. I otworzyła dyskusję, co dalej z przyszłością Portugalczyka w roli selekcjonera "Biało-Czerwonych". Rozstanie z nim już teraz kosztowałoby prawie 1,5 miliona złotych.
Artykuł pochodzi z tej strony.