Jego ucieczka do Niemiec wywołała skandal. W Polsce był skreślony. "Poszedłbym do pracy w stoczni albo kraść samochody"

Z całą pewnością jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskim sporcie. Wielokrotny mistrz świata, liczbą nagród i tytułów mógłby obdzielić kilku zawodników. Często też nazywany zdrajcą, Niemce, niegdyś dożywotnio zdyskwalifikowany przez macierzystą federację. Dariusz Michalczewski osiągnął w sporcie bardzo wiele. Czy udałoby by mu się to wszystko bez ucieczki do Niemiec? Jak sam mówi, w naszym kraju albo pracowałby w stoczni, albo kradł samochody.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Wszystko w rękach prezydenta. Białorusinka o krok ...
Następny artykuł →
Kolejna awaria boeinga. Ważny polityk nie mógł wyl...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz