Iga Świątek w znakomitym stylu rozpoczęła swój występ na turnieju WTA Finals. Polka po wygranym meczu z Czeszką Marketą Vondrousovą nie potrafiła ukryć radości. W wypowiedziach pomeczowych mówiła jednak nie tylko o swoim występie. Wróciła też wspomnieniami do wydarzeń sprzed kilku dni i… wytłumaczyła, dlaczego na sesji zdjęciowej z innymi zawodniczkami wyłamała się i postawiła na krwisto-czerwoną kreację.
Artykuł pochodzi z tej strony.