Thomas Thurnbichler ma najwyraźniej dość gęstej atmosfery wokół kadry polskich skoczków po nieudanym początku sezonu Pucharu Świata w Ruce. Publicznie reaguje na w pewnym stopniu "buntownicze" wypowiedzi Kamila Stocha i Dawida Kubackiego. Bije się w pierś i sygnalizuje, że wie, skąd wynikają emocje obu zawodników. "Być może byłem zbyt ofensywny, jeśli chodzi o sposób pracy, drogę, którą chcieliśmy przejść" – przyznaje. Na tym nie kończy.
Artykuł pochodzi z tej strony.