Kamil Stoch fatalnie wszedł w sezon, ale ze skoczni schodził z uśmiechem. Wszystko wyjaśnił

Kamil Stoch był dopiero 35. w kwalifikacjach do sobotniego konkursu (godz. 16.15) Pucharu Świata w skokach narciarskich w Ruce. O pierwszym skoku mówił, że w ogóle go nie było. Z każdym kolejnym czuł się lepiej i z uśmiechem na twarzy schodził ze skoczni. Wszystko za sprawą – jak tłumaczył – dobrze wykonanej pracy.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Inauguracja PŚ, a tu... taka nowość. Niektórzy fan...
Następny artykuł →
Setki tysięcy. Masowy exodus z Ukrainy
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz