Po zawodach w Zakopanem Kamil Stoch nie zamierzał pudrować rzeczywistości. "Nie czuję, żeby moja forma była lepsza niż tydzień albo dwa tygodnie temu" – przyznawał. Jest jednak coś, co poprawiło mu nastrój. Chodzi o możliwość spotkania z zakopiańską publicznością. Po konkursie, gdy emocje nieco opadły, skoczek podziękował za doping. Podzielił się też zdjęciem z żoną i ogłosił, że jest ona "Szefową Komitetu Wsparcia". W komentarzach fala entuzjazmu. Zareagowała także Ewa Bilan-Stoch.
Artykuł pochodzi z tej strony.