Rozłam w Kanale Sportowym, choć sportu bezpośrednio nie dotyczył, rozgrzał media w całym kraju. Pożegnanie Krzysztofa Stanowskiego z projektem i jego obszerny, ponad 60-minutowy materiał wyjaśniający powody tej decyzji odbiły się szerokim echem. Tomasz Smokowski i pozostali współudziałowcy zdecydowali jednak, że spuszczą na sprawę zasłonę milczenia. "Mam swoje lata, chcę się obracać w gronie ludzi, z którymi dobrze się rozumiem i jest mi po drodze" – mówi "Smoku" w rozmowie z Interią.
Artykuł pochodzi z tej strony.