Widzew w swoim stylu – rebusem w mediach społecznościowych – zapowiedział przyjazd jednego z trzech wyczekiwanych zawodników. Tymczasem Emmanuel Boateng nie pojawił się w wyznaczonym terminie, klub nie może skontaktować się z piłkarzem, a losów Ghańczyka nie zna też jego agent i obecny klub.
Artykuł pochodzi z tej strony.