Pogoń Szczecin jest w kryzysie tak głębokim, w jakim nie była od sześciu lat. Na boisku układa się jej fatalnie, a lepiej nie jest również w szatni i gabinetach. Problemy są wielopoziomowe, a rozwiązań – nie widać. Przed "Portowcami" dwa tygodnie przerwy od gry, które być może zdefiniują najbliższą przyszłość klubu. Jedno jest pewne: działać trzeba szybko i skutecznie. Margines błędu jest na wyczerpaniu, podobnie zresztą jak cierpliwość kibiców.
Artykuł pochodzi z tej strony.