– Moja cała kariera była oparta na samych wyzwaniach. To było mi potrzebne – przyznaje Szymon Woźniak. Polak dość niespodziewanie awansował do elitarnego cyklu Grand Prix. Zdaniem wielu kibiców i ekspertów jest dość dużym underdogiem. Zajęcie przez niego czołowej lokaty na sam koniec zmagań będzie ogromnym zaskoczeniem. 30-latek nie bierze do siebie tych opinii. Wielokrotnie był skazywany na pożarcie i wychodził obronną ręką.
Artykuł pochodzi z tej strony.