"Papa wrócił!" – wołają kibice Lecha Poznań na wieść o tym, że najlepszy strzelec zespołu i niewątpliwie jego największa gwiazda znów wrócił do zdobywania bramek. I to w dawnym stylu. Ostatnie mecze w wykonaniu Szweda Mikaela Ishaka są niczym piłkarskie pow3stanie z martwych, bowiem zrozpaczeni fani Lecha żyli w niepewności, czy Ishak kiedykolwiek jeszcze odzyska formę po ciężkiej chorobie. Odzyskał.
Artykuł pochodzi z tej strony.