Kiedyś był lepszy od Zmarzlika, a teraz mówi takie rzeczy. To wiele wyjaśnia

Między Bartoszem Zmarzlikiem a Piotrem Pawlickim jest tylko rok różnicy. Panowie wielokrotnie mierzyli się w zawodach juniorskich i często skuteczniejszy był ten drugi. Wychowanek Unii Leszno w sezonie 2013 wykręcił nawet lepszą średnią biegową w PGE Ekstralidze. Mówiło się, że w żużlu osiągnie więcej. Po tej dekadzie niewielu o tych słowach i ich zaciętej rywalizacji pamięta. Zmarzlik jest czterokrotnym mistrzem świata, a Pawlicki popadł w przeciętność.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Znaki towarowe w sporcie. W grę wchodzą grube mili...
Następny artykuł →
Budka o zmianach w TK: "wszystko jest gotowe&...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz