San Antonio Spurs mają za sobą fatalne tygodnie, a kolejne porażki sprawiają, że tracą dystans do pozostałych drużyn w stawce. Przełamanie fatalnej passy nie nadeszło w meczu z Chicago Bulls, podczas którego to Jeremy Sochan miał największą szansę na zaprezentowanie się z dobrej strony. Polak spędził bowiem na boisku najwięcej czasu ze wszystkich koszykarzy "Ostróg", jednak nie zdołał pomóc kolegom w odniesieniu zwycięstwa.
Artykuł pochodzi z tej strony.