Kapitan reprezentacji Polski miał szturmować szóste miejsce w klasyfikacji wszech czasów strzelców goli w drużynach narodowych. Tymczasem nie zdobył ani jednej bramki i wyprzedziło go dwóch zawodników. Może Robert Lewandowski odpowie im już we wtorek w towarzyskim spotkaniu z Łotwą.
Artykuł pochodzi z tej strony.