Tuż przed meczem Rakowa Częstochowa z drużyną FC Kopenhaga nad sosnowieckim stadionem przeszła burza. Wyładowania były dość silne i zdaniem Jacoba Neestrupa, szkoleniowca Duńczyków, sprawa nie została potraktowana zbyt poważnie. Według niego i jego podopiecznych spotkanie, ze względów bezpieczeństwa, powinno rozpocząć się później. Mówił o tym także zirytowany Nicolai Boilesen. "To skandal" – grzmiał. I tłumaczył swoje racje.
Artykuł pochodzi z tej strony.