Niefortunny żart Władysława Kozakiewicza podczas Gali Mistrzów Sportu, gdzie po raz 89. wręczano nagrody na najlepszego sportowca Polski, odbił się w całym środowisku szerokim echem. Były lekkoatleta naraził się na mocna kontrę Zofii Klepackiej, z którą od dawna był skonfliktowany. "No i karma wróciła….Władek" – napisała brązowa medalistka igrzysk olimpijskich w windsurfingu. Klepacka nie szczędziła Kozakiewiczowi cierpkich słów, nawiązując do jego wypowiedzi sprzed dwóch lat.
Artykuł pochodzi z tej strony.