Kosmiczny finał i dogrywka. Dania miała już niemal wszystko, Francja nie odpuściła. Bohater ostatniej minuty

Dania – Francja w finale mistrzostw Europy: lepszego pojedynku fani piłki ręcznej nie mogli sobie wymarzyć. Tu nie było faworyta, bo przecież grał mistrz świata z mistrzem olimpijskim, zespoły, które rozegrały wiele kapitalnych spotkań o te najważniejsze trofea. Duńczycy mieli w 60. minucie wszystko w swoich rękach, zmarnowali olbrzymią szansę, Francja wyrwała dogrywkę. A w niej bohaterem został Elohim Prandi, ten sam, który dał "Trójkolorowym" miejsce w finale. Francja – Dania 33:31.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Tajny wybór aptekarskiego sumienia [OPINIA]
Następny artykuł →
⁠Przełomowe wieści ws. Szymańskiego. Ogłasza to gł...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz