Jeszcze trzy lata temu Kamil Stoch oddał niebywały skok w Engelbergu, ustanawiając niepobity do dziś nieoficjalny rekord skoczni, a następnie w pięknym stylu wygrał – po raz trzeci w karierze – Turniej Czterech Skoczni. Teraz natomiast nasz trzykrotny mistrz olimpijski ma wielki problem, zmagając się z olbrzymim kryzysem formy, a polscy fani skoków narciarskich z niepokojem czekają na to, jak w Niemczech i Austrii spisze się nasza kadra dowodzona przez trenera Thomasa Thunrbichlera.
Artykuł pochodzi z tej strony.