Aryna Sabalenka w genialnym stylu rozpoczęła finałową potyczkę w wielkoszlemowym finale Australian Open. Rozstawiona z numerem 12. Chinka Qinwen Zheng miała szansę na przełamanie w trzecim gemie, ale to, co zrobiła Białorusinka, znamionuje najwyższą klasę. Nie tylko sportową, ale także mentalną. Ręce same składały się do oklasków.
Artykuł pochodzi z tej strony.