W pierwszej połowie czerwca tego roku Międzynarodowy Komitet Olimpijski zawiesił współpracę z Międzynarodową Federacją Bokserską, na której czele stoi Umar Kremlow. Rosjanin wciąż nie może pogodzić się z tą decyzją i postanowił w bardzo ostrych słowach zaatakować władze MKOl-u. Po nazwaniu ich "sportowymi prostytutkami" zapowiedział, że prędzej czy później IBA ponownie otrzyma uznanie ze strony komitetu.
Artykuł pochodzi z tej strony.