Poniedziałek kojarzy się wielu z "ciężkim dniem w biurze". Uczestnicy Tour de Pologne mogą mieć podobne odczucia – przed nimi bowiem najtrudniejszy etap tegorocznej edycji wyścigu, poprowadzony z Wałbrzycha do Dusznik-Zdroju. Na peleton czeka ponad 3200 metrów przewyższenia i teren bez dłuższej chwili na złapanie oddechu. Kolejny raz główne role odegrają faworyci klasyfikacji generalnej, czy może swój dzień będzie mieć ucieczka?
Artykuł pochodzi z tej strony.