Pierwszy w tym sezonie konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w Willingen przysporzył kibicom tej dyscypliny sportu wiele emocji. "Wisienką na torcie" był rekord pobity przez triumfatora zawodów – Johanna Andre Forfanga. Reprezentant Norwegii poleciał w drugiej serii aż 155,5 m, poprawiając wyczyn Klemensa Murańki. Podczas lotu 28-latka doszło jednak do kuriozalnej sceny, co ujawnił później trener polskich skoczków narciarskich – Thomas Thurnbichler.
Artykuł pochodzi z tej strony.