W pobliżu miasteczka rybackiego Grindavík w południowo-zachodniej Islandii, na półwyspie Reykjanes wybuchł wulkan. Z dwóch szczelin wyrzuca fontanny lawy, która spływa w kierunku miasteczka. Dotarła już do jego zabudowań, wywołując pożar trzech domów. W osadzie nie ma ludzi – wszystkich ewakuowano. Premier Islandii Katrin Jakobsdottir 14 stycznia nazwała „czarnym dniem w historii kraju”.
Artykuł pochodzi z tej strony.