Nikt tak bardzo nie zaimponował w pierwszej kolejce mistrzostw Europy jak Chorwacja – po ograniu 39:29 Hiszpanii zaczęto ją widzieć jako kandydata do zdobycia medalu. Drugie spotkanie w Mannheim przyniosło już jednak sporo niepewności – Austria żadnym potentatem nie jest, a zdołała wyrwać faworytowi remis 28:28. Mało tego, Chorwaci być może stracili na dłużej jedną ze swoich gwiazd, snajpera Ivana Martinovicia.
Artykuł pochodzi z tej strony.