Tuż przed startem 15. kolejki FC Barcelona chciała za wszelką cenę rozpocząć pościg za liderującym Realem Madryt. Podobne chęci wykazywało Atletico Madryt, dlatego w opinii wielu, niedzielne spotkanie było określane mianem niekwestionowanego hitu. Finalnie swój plan na to spotkanie idealnie sfinalizowała "Duma Katalonii", która na własnym terenie pokonała gości ze stolicy 1:0. Rozstrzygające trafienie zaliczył Joao Felix, który bezlitośnie ukarał byłego pracodawcę. Robert Lewandowski nie był w stanie wpisać się na listę strzelców, nawet…
Artykuł pochodzi z tej strony.